poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Restauracje Japońskie z SUSHI i ich rozwój w Warszawie.

Restauracje Japońskie z SUSHI i ich rozwój w Warszawie.

Autorem artykułu jest Waldemar Wieruszewski



Restauracje oferujące kuchnie międzynarodową od lat cieszą się dużą popularnością, zwłaszcza w Warszawie, uważanej za kulinarną stolicę naszego kraju.

Restauracje oferujące kuchnie międzynarodową od lat cieszą się dużą popularnością, zwłaszcza w Warszawie, uważanej za kulinarną stolicę naszego kraju. Lata dziewięćdziesiąte to w Warszawie czas rozkwitu barów serwujących dania z różnych regionów świata. Kuchnia śródziemnomorska, europejska, amerykańska oraz azjatycka na dobre zagościły w jadłospisach warszawiaków. Bardzo ciekawą propozycją są restauracje oferujące sushi. Kuchnia japońska, chociaż tak odmienna od tradycyjnej kuchni polskiej, zdobyła sobie szerokie grono zwolenników, zwłaszcza wśród mieszkańców Warszawy i innych dużych miast.

Głównym i nieodłącznym składnikiem sushi są surowe ryby, które posiadają wiele cennych składników, takich jak nienasycone kwasy tłuszczowe oraz pełnowartościowe białko. Oryginalność i różnorodność zestawów sushi oraz minimalistyczny, nawiązujący do typowo japońskiego, wystrój restauracji sprawiają, że restauracje sushi są chętnie odwiedzane przez ciekawość i chęć poznania nowych kultur. To doskonałe miejsce zarówno na spotkanie biznesowe, jak i na romantyczną randkę lub spotkanie ze znajomymi.

Egzotyczne sushi przyciąga nie tylko entuzjastów oryginalnej kuchni azjatyckiej, ale również zwykłych mieszkańców Warszawy i okolic, którzy po dniu ciężkiej pracy mają ochotę spróbować czegoś nowego i odmiennego od ich codziennej diety i codziennego stylu życia. Wszystkie zalety restauracji sushi sprawiają, że już od kilkunastu lat są one regularnie odwiedzane przez stałych bywalców oraz coraz to nowych klientów, spragnionych nowych doznań kulinarnych.

Sushi warszawa

---

Sushi Warszawa - INABA


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

niedziela, 12 lutego 2012

Zima przyszła, czyli grochówka na boczku.

Zima przyszła, czyli grochówka na boczku.

Autorem artykułu jest Halszczak



Zima nas nawiedziła i zimno przeokrutnie się zrobiło (acz podobno na Alasce przy tej temperaturze nie zamykają lufcika podczas kąpieli) i jakoś tak człekowi ciężko na duszy, o ciele nie wspominając.

Szczęście w nieszczęściu ferie trwają w najlepsze i Justa w kuchni szaleje, co się dobitnie przekłada na wzrost mojego optymizmu, znaczy powiedzenie „przez żołądek do serca” ma sens. Tydzień temu (mniej więcej) zachciało nam się konkretu pod tytułem grochówka i moja starsza córka takie cudo uskuteczniła.

 Udała się w tym celu do zaprzyjaźnionego sklepu aby nabyć odpowiednią ilość grochu łuskanego, tak zwane połówki (30 dag) ponieważ cała reszta ingrediencji znajdowała się w domowej lodówce. Reszta, czyli słusznej wielkości (ok. 40 dag) kawałek boczku wędzonego i 2 średnie marchewki wylądowały w garnku z zimną wodą i po zagotowaniu w ich towarzystwie wylądowało pół kostki rosołowej (wołowa, marka jak kto lubi), sól i dwie szczypty mielonej ostrej papryki, po czym ogień został zmniejszony i wywar pyrkotał wesolutko jeszcze przez 40 minut. W tym czasie moja latorośl postawiła na palniku (po wcześniejszym dokładnym opłukaniu) groch, zalany wodą na dwa palce (czyli mniej więcej 2 centymetry ponad). Gdy ów się zagotował, ogień został zmniejszony do minimum, do środka dołączyło pół łyżeczki soli i dwie solidne szczypty suszonego majeranku. Miękki, ale nie rozpadający się groszek został potraktowany blenderem, skutkiem czemu zmienił się w piure, potocznie zwanym ciapają, któraż to ciapaja wylądowała w garnku z wywarem i została poddana krótkiej obróbce termicznej na niewielkim gazie celem dostatecznego połączenia składników. Zupa została leciutko uszlachetniona przez dodanie świeżo zmielonego pieprzu i w towarzystwie grzaneczek z buły zrumienionej na masełku wylądowała na talerzach czym przeokrutnie ucieszyła mój żołądek.

 Niestety nie zdążyłem zrobić zdjęcia owego specjału, ale na pocieszenie zaserwuje obrazek jeszcze ciepłego boczusia, któren to został spożyty z bagietką, oczywiście z zachowaniem odpowiednich proporcji.

 

Gwoli ścisłości (coby się nikt nie czepiał) ów specjał to zupa krem, bo grochówka w postaci „czystej” to już zupełnie inna bajka.

---

Kulinarni.info.pl - portal kulinarnie zakręconych facetów.


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

sobota, 21 stycznia 2012

Orientalne kuchnie

Orientalne kuchnie

Autorem artykułu jest Li Li


Sztuka kulinarna Tajlandii, mieni się jedną z najlepszych i najbardziej oryginalnych kuchni na świecie. Na przestrzeni wieków kształtowała się ona głównie na podstawie wpływów kuchni chińskiej z północy oraz kuchni indyjskiej z zachodu.
W porównaniu do Chin częściej występują ostre dania typu curry (warzywa, ryby lub mięso w pikantnym sosie). Mimo zewnętrznych wpływów oryginalność wynika ze stosowania przez Tajów własnych składników. Jednym z charakterystycznych jest mleko kokosowe oraz przyprawy aromatyczne takie jak trawa cytrynowa, świeży imbir bądź liście limonki. Wśród różnych kuchni wschodniej Azji kuchnię tajską należy ocenić jako najbardziej pikantną i aromatyczną. Dużą rolę w składnikach potraw odgrywają owoce morza, głównie skorupiaki. W ostatnim czasie kuchnia ta jak i zarówno japońska zdobyły znaczną popularność w Europie, dzięki swym oryginalnym walorom smakowym poszczególnych dań. Najbardziej rozpoznawanym daniem tajskim na świecie jest prawdopodobnie słynna ostro – kwaśna zupa z krewetek i grzybów (tom yam) czasami z dodatkiem mleka kokosowego.
Dla kuchni japońskiej kluczowe jest użycie ryb (jedzonych również na surowo), przeróżnych owoców morza, także wodorostów oraz warzyw. Popularność zyskały też zupy gotowane bezpośrednio na stole podgrzewanym (kiedyś węglem drzewnym) obecnie gazem oraz spożywanie zanurzanych we wrzątku mięs, ryb i warzyw. Tradycyjne patelnie są tam rzadko wykorzystywane. Japończycy potrawy spożywają  pałeczkami. Przy nakrywaniu do stołu zawsze po lewej stronie stawiają miseczkę z ryżem, po prawej z zupą. Pałeczki zaś leżą równolegle przed nimi. Zupę wypija się prosto z miski, lecz do innych talerzy sięga się już pałeczkami. Przed rozpoczęciem posiłku, w momencie otrzymywania dań mówi się po japońsku :”Itadakimasu” , a dziękując po spożyciu : „Gochiso-sama deshita”. Potrawy dzieli się na dania pochodzenia rodzimego (wymyślone w Japonii) oraz „dania w stylu zachodnim” czyli przywłaszczone od innych krajów. Współcześnie Japończycy, podobnie jak Europejczycy spożywają trzy posiłki dziennie. Zazwyczaj jest to zestaw potraw nazywany ichiju-sansai (ryż i trzy przekąski). Są to miska ryżu, miska zupy oraz trzy potrawy (każda z innej grupy dań).
W całej Polsce znajduję się sporo restauracji podających jedzenie z kuchni tajskiej oraz japońskiej. Japońskie  restauracje stają się ostatnio coraz bardziej popularne.
---
Jeżeli interesują Cię dania orientalne nie musisz wyruszac na wschód - odwiedź restauracje Kraków!

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

piątek, 13 stycznia 2012

Przystanek pierwszy: włoskie zioła!

Przystanek pierwszy: włoskie zioła!

Autorem artykułu jest Li Li




Kuchnia włoska należy do najbardziej popularnych na całym świecie. Swoje nietuzinkowe oblicze oraz temperament zawdzięcza  regionalnym metodom produkcji, najlepszej jakości surowcom oraz wyjątkowej manierze serwowanych dań.
BAZYLIA http://lawenda.prv.pl/index.htm
Włosi zarówno przyrządzanie potraw jak i spożywanie traktują jako swoisty artyzm. Z całą pewnością wysublimowane posiłki są lekkostrawne oraz zdrowe. A dzieje się tak za sprawą ziół, które w całej swojej okazałości występują we wszystkich potrawach. Mało tego! Każdy Włoch godnie uprawia  je w swoich ogrodach czy działkach lub urządza mini plantacje w doniczkach na kuchennym parapecie. Na stałe wpisały się w naturę owej kuchni stanowiąc pewne jej uzupełnienie. Można zaryzykować stwierdzenie, iż bez ziół kuchnia włoska by nie istniała.
Jej fundamenty tworzy nic innego jak bazylia. Jest zieloną reprezentantką włoskiej flagi.  Włosi oddają jej hołd spożywając pod każdą postacią. Zarówno świeża, suszona, mrożona czy marynowana – każdy rodzaj perfekcyjnie odnajdzie się w każdej potrawie. Zarazem delikatne, a dzięki zawartości olejków aromatycznych ma właściwości eteryczne. Wykorzystując te kontrastujące ze sobą właściwości potrafi orzeźwić każdą strawę.  Począwszy od serów, prostych sałatek, sosów, zakończywszy na fantazyjnych i skomplikowanych w przygotowaniu mięs.
OREGANO http://lawenda.prv.pl/index.htm
Kolejnym ziołem stosowanym do przyprawienie i uwydatnienia smaku włoskich potraw to oregano. Ponadto ma właściwości ułatwiające oraz przyspieszające trawienie. Na świecie jest stosowany głównie susz do pizzy oraz dań z makaronów. Jednakże włosi zdecydowanie rozszerzyli spektrum jego użyteczność. Począwszy od tego, że stosują go w każdej postaci od nasion zaczynając, a na dojrzałym lub zasuszonym kończąc. Każda jego część ma takie same właściwości – korzeń, łodyżka oraz listki.  Harmonijnie łączy się z potrawami z pomidorami w roli głównej. Doskonale uwydatni prawdziwą naturę dań z  fasoli. Ponadto garściami jest sypany do mięsa mielonego, a sery są obtaczane niczym w panierce.
„O mój rozmarynie rozwijaj się” ta przyśpiewkę nie tylko nasze babcie śpiewały, ale również te rodem z Włoch. Od lat jego magiczne i kojące właściwości wykorzystywane są w maseczkach oraz w kąpielach. Jego poszczególne części składowe - liście, łodyga oraz kwiat charakteryzuje przede wszystkim kontrast smaku. Jest zarazem gorzki, cierpki oraz nawet pikantny. Jednakże doda rześkości nie tylko warzywom, mięsom czy rybom, ale również likierom oraz ziołowym nalewkom. Poprawia krążenie krwi, działa kojąco na cały system nerwowy oraz łagodzi wszelkie bóle reumatyczne.
TYMIANEK http://lawenda.prv.pl/index.htm
Kuchnia włoska nie istniała by również bez innych ziół, które w konfiguracji wraz ze sobą zmieniają specyfikę całej strawy. Dlatego nie obawiajmy się stosować ziół! Oprócz walorów smakowych maja wiele właściwości leczniczych. Jeżeli jednak boimy się eksperymentów, to w ramach degustacji wybierzmy się na wycieczkę krajoznawczą. Niejedna restauracja włoska zachęci nas do hodowania oraz stosowania ziół w naszej kuchni.
---
Zobacz także:
- restauracje Kraków
- kluby Kraków
- torty weselne

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl